Arkadiusz Bogocz, *** (tryptyk)
- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: teksty innych
- Kategoria: Arkadiusz Bogocz
- Utworzono: poniedziałek, 29, sierpień 2011 19:26
- Opublikowano: poniedziałek, 29, sierpień 2011 19:26
- Super User
- Odsłony: 254
Część I
(SENS)
Sens był początkiem, początek jest końcem,
Sens był przyczyną i sens będzie kresem;
On sam nas stworzył, on świata Ojcem.
Był on u Boga miłości wykresem,
Był Bogiem samym, który nie zna miary,
Miłością był także i Pana sukcesem.
Przez jego to mądre bezmyślne zamiary
Powstał tu człowiek, on bowiem jest dziełem
Boga przed którym, składamy ofiary.
Bóg więc jest sensem, a sens jest Miłością,
I Miłość Bogiem, to wszystko jednością
I transparencją, i abstrakcyjnością.
Część II
(ŻYCIE)
Tak więc jeżeli to sens stworzył ludzi,
Tak samo życie powstało z rąk jego,
Życie tułaczy - co nas wciąż prowadzi.
Jednak czy życie sens może posiadać?
Czy człowiek może iść drogą do celu?
Czy raczej usiąść i nad losem biadać...
Życie posiada cel swój niezjednany,
Zwany jest śmiercią, co więzi rozrywa,
Od swej kochanki, idzie ukochany.
Po co więc życie? Jeśli bezsensowne?
Dążę do celu co mnie stąd zabiera.
Pierwej się rodzę, na końcu umieram.
Po com stworzony tylko dla tej chwili,
Którą jako gość na ziemi sprawuję,
Jeśli jedynie końca upatruję?
Po coś mię stworzył, zacny Zegarmistrzu,
Życie to sensu za grosz nie posiada.
Po co mam istnieć, jeśli istnieć biada?
Okręt nie płynie morzem bez żeglarza,
I bez rolnika rola nie zrodziła,
Dom pustoszeje gdy bez Gospodarza.
Jeśli więc wszystko sens swój ma posiadać,
Boże! tyś wielkim świata Gospodarzem,
To życiu miałbyś Ty sensu nie nadać?
Jeśliś ty sensem i z niego zrodziłeś,
Wszystko na niebie i co jest na ziemi,
To czy człowieka tylko pominąłeś?
Czy sens by sensu stworzyć nie potrafił?
Człowieku głupi! Patrzysz gdzie nie trzeba!
Sens bezsensowny sensowi przytrafił.
Część III
(MIŁOŚĆ)
Sens jest Miłością, a Miłość istnieniem.
Jeśli nie Kochasz, sensu nie zrozumiesz.
Sens Twój nie w Tobie, i to jest kamieniem.
Kamieniem, który ciąży nad poznaniem
Tej tajemnicy gdzie sens życie skrywa.
Ono nie w Tobie, poznasz go kochaniem...
Sensu nie szukaj pod własnym korpusem,
Tylko w ofierze przez kogoś Ci danej.
Ja sens znalazłem w mojej Ukochanej.
Ona jest sensem mojego istnienia,
Ja zaś istnienia od niej tajemnicą.
Nad nami dwojgiem sens się rozpromienia.
Nie ma go w jednej człowieka osobie,
Daje go tylko para ust złączonych,
I w darach Miłości sobie zaślubionych.
Bóg jest Miłością między kochankami,
Ta Miłość sensem ich wspólnego życia
Który ich łączy pomiędzy ramami.

